Publicystyka

Pakitzapango: Koszmaru Ashaninka ciąg dalszy… Damian Żuchowski

Podczas spotkania w Manaus (Brazylia) 16 czerwca 2010 roku, prezydent Brazylii, Luiz Inácio Lula da Silva oraz jego odpowiednik z Peru, Alan Garcia podpisali umowę o współpracy energetycznej między Peru i Brazylią. Porozumienie zostało nazwane „instrumentem o dużym znaczeniu strategicznym dla obu krajów”.


Państwowa logika represji: Łukasz Wójcicki

Żyjemy w czasach, w których policja ściga i prześladuje ludzi  próbujących ciężką pracą zarobić na życie swoje i swoich rodzin. Sytuację taką obserwujemy na targowisku przy budowie Stadionu Narodowego na warszawskiej Pradze. Policjant, w „obronie polskiego prawa” i „interesu państwowego” zdolny jest zabić człowieka za to, że sprzedaje buty i skarpetki z podrobionymi znakami towarowymi Nike czy Adidas. Nie ulega wątpliwości, że w obliczu prawa jest to niedozwolone, ale  na pewno nikt nie ma prawa, bez względu na piastowane stanowisko i funkcję, strzelać do człowieka dlatego, że handluje nielegalnym towarem. Potem w prasie można przeczytać, że bohaterska policja nadstawia pierś broniąc interesu korporacji. Słabe to jednak alibi by z imigrantów robić tarcze strzelnicze.


Nowomowa neoliberalna: Pierre Bourdieu, Loïc Wacquant

We wszystkich rozwiniętych społeczeństwach, zaledwie w ciągu kilku lat, pracodawcy, urzędnicy do spraw międzynarodowych, wysoko postawieni pracownicy służby cywilnej, pojawiający się w mediach intelektualiści oraz ambitni dziennikarze zaczęli posługiwać się dziwną nowomową. Składające się na nią terminy, które – jak się wydaje – pojawiły się znikąd, są dziś na ustach wszystkich: „globalizacja” i „elastyczność”, „system zarządzania” i „zatrudnialność”, „podklasa” i „wykluczenie”, „nowa ekonomia” i „zero tolerancji”, „komunitaryzm” i „wielokulturowość”, nie wspominając już o ich tak zwanych ponowoczesnych kuzynach, jak „mniejszość”, „etniczność”, „tożsamość”, „fragmentacja” i tak dalej. Rozpowszechnienie się tej nowej globalnej wulgaty1 – w której rzuca się w oczy nieobecność takich terminów jak „kapitalizm”, „klasa”, „wyzysk”, „dominacja” i „nierówność”, stanowczo odrzuconych pod pretekstem ich przestarzałości i nieadekwatności – jest wynikiem nowego rodzaju imperializmu. Jego skutki są tym potężniejsze i tym bardziej zgubne, że promowane są nie tylko przez zwolenników rewolucji neoliberalnej (którzy pod przykrywką „modernizacji” zamierzają przebudować świat, likwidując społeczne i ekonomiczne zdobycze stulecia walk społecznych, odtąd przedstawiane podobnie, jak wiele innych archaizmów i przeszkód na drodze do nowopowstałego ładu), ale również przez ludzi związanych z wytwarzaniem kultury (badaczy, pisarzy i artystów) oraz działaczy lewicowych, z których zdecydowana większość wciąż uważa się za postępowców.


Bankiet skończony! Rozbrat.org

Mówiliśmy z Rafałem, że to wygląda tak, jakby jakieś gremium urządziło sobie w zaświatach bankiet i w ramach rozrywki opracowało system, jakim najskuteczniejszym poddać go torturom. Uderzyli w najczulsze miejsca, spełnili najskrytsze lęki, nie oszczędzili żadnej niedogodności, żadnego rodzaju bólu, żadnej formy upokorzenia. Jakby ktoś dokładnie wczytał się w jego podświadomość i zrealizował scenariusz najkoszmarniejszego ze snów. Koniec tej głupiej zabawy!


Na Mavi Marmara zabijano strzałami w głowę: Indymedia

Przeprowadzona w piątek wstępna sekcja zwłok 9 ofiar izraelskiej napaści na jeden ze statków konwoju humanitarnego wiozącego pomoc dla mieszkańców blokowanej strefy Gazy wykazała, że do aktywistów wystrzelono w sumie 30 pocisków o kalibrze 9 mm; większość z nich z bliskiej odległości.


Kolejny nalot policji na czarnych sprzedawców z warszawskiej Pragi: Michał Rybicki

W środę 23 czerwca 2010, na warszawskim targowisku przy dawnym Stadionie X-lecia, byłem świadkiem interwencji policji gospodarczej. Rozegrało się to około godziny dziesiątej rano. Na początku obserwowałem dwóch policjantów po cywilu (tajniaków), jak udawali zainteresowanie perfumami u jednego z ulicznych sprzedawców. Chwilę się pokręcili i zanim zdążyłem zorientować się, o co chodzi, usłyszałem coś w stylu „Stać! Policja!”. Tajniacy wyciągnęli policyjne „blachy” i rzucili się na sprzedających. Złapali trzech czarnych sprzedawców. Jeden w trakcie ucieczki złamał sobie rękę. Sprzedawcy nie stawiali oporu, ale jako że w świetle prawa są kryminalistami, zostali skuci w kajdanki.


„Bóg, Honor, Ojczyzna”, czyli patriotyzm w konserwie: Łukasz Wójcicki

Trzeciego maja w mediach roiło się od wiadomości o mszach polowych, błogosławieństwach i święceniach. Arcybiskupi, prałaci i księża grali pierwsze skrzypce na uroczystościach państwowych. Konstytucja zdawała się nabierać mocy dopiero po kardynalskim błogosławieństwie, jakby bez znaku krzyża konstytucyjne prawa nie obowiązywały. Politycy chyba tylko przez niedopatrzenie wywołane oszołomieniem podniosłością chwili, nie zaczynali swoich wystąpień od „Ojcze Nasz”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: